czwartek, 24 marca 2011

ROCKSTAFF KENNELS - CELE HODOWLANE Elizabeth Harris, Gainesville, Floryda, USA, http://www.rockstaffs.com/
Cele hodowlane

Każdy program hodowlany ma (a przynajmniej powinien) jakiś cel i hodowla Rockstaff nie jest tu wyjątkiem. Niektóre hodowle są zainteresowane jedynie produkowaniem championów wystawowych. W sumie nie jest to złe, o ile za każdym razem niesie ze sobą psy dobrze zbudowane z właściwym rasie wyrazem. Często takie psy są piękne, ale nie mogą normalnie żyć i cierpią z powodu dziwacznego wyglądu. Nie musimy daleko szukać. Wystarczy spojrzeć na buldogi angielskie, by zobaczyć co się stanie, gdy hoduje się mając na uwadze tylko wygląd zewnętrzny bez dbania o zdrowie. Gdybyśmy spojrzeli na zdjęcia buldogów angielskich sprzed 200 lat, nie uwierzylibyśmy, że to te same psy, i mielibyśmy częściowo rację. Buldog sprzed lat był zwinnym, mocnym psem pracującym, wytrwałym i silnym. Całkowicie odwrotnie niż dzisiejsze buldogi. Dzisiejszy buldog ma problemy z oddychaniem, nie toleruje wysokich temperatur, jest zwinny jak słoń w składzie porcelany i rutynowo poród odbywa się za pomocą cesarskiego cięcia, gdyż suka nie jest w stanie urodzić sama. Co się dzieje z tym światem?
Przyczyna tych zmian są hodowcy. Przez hodowanie dla fanaberii i dziwacznego wyglądu, psy tej rasy stały się całkowicie bezradne. Nie stało się to w ciągu jednej nocy, ale małe zmiany krok po kroku doprowadziły rasę do przykrego stanu jaki ma teraz. Staffordshire bull teriery nie były aż tak długo pokazywane na wystawach (wzorzec zatwierdzono w 1935 roku), więc w rasie wciąż jest obecnych wiele wspaniałych oryginalnych cech. Od hodowców zależy, czy ugną się presji oraz poddadzą kaprysom i narażą rasę dla własnej krótkotrwałej chwały. Pamiętając o tym, chciałabym przejść do filozofii hodowli, którą używam w Rockstaff.

Zgodność z wzorcem

Staffordshire bull terier powinien wyglądać jak staffordshire bull terier. Brzmi jasno i jest oczywiste, ale pytanie brzmi – jak wygląda staffordshire bull terier? Jest opracowany wzorzec, który warto przeczytać. Można go znaleźć stronie (www.alfatauri.pl/wzorzec.htm). Jednak problem z opracowanym wzorcami jest taki, że są dość ogólne i otwarte na interpretację hodowców i sędziów. Gdy weźmiemy pod uwagę, że rasa musi być umięśniona aż do przesady, ale pominiemy, że psy jednocześnie muszą być zwinne, to doprowadzi do tego, że pies wygląda jak Arnold Schwarzenegger, który nie może podrapać się po głowie.

Na szczęście nie musimy zgadywać jak powinien wyglądać staffik – mamy zdjęcia. Gdy po raz pierwszy rasa została dopuszczona do uczestnictwa w angielskich wystawach w 1935 roku, fotografia była powszechnie dostępna i mamy wiele świetnych zdjęć ówczesnych championów, które podpowiadają hodowcom jak interpretować wzorzec. Jeśli nasze championy nie odzwierciedlają pierwszych championów, oznacza to, że rasa zbacza z kierunku obranego przez twórców rasy.

W Rockstaff moim celem jest hodować staffiki bliskie wczesnym championom. Dla przykładu patrzę na zdjęcia Ch. Lady Eve (pierwszej suki championki z 1939) i Ch. Gentleman Jim (pierwszy pies champion z 1939 roku). Moje staffiki powinny być wyraźnie podobne do takich championów.

Te wczesne championy były psami pracującymi. Zaraz po wystawie pies mógł być zabrany do wzięcia udziału w walce psów. Nie popieram walk psów, ale chcę podkreślić, że te pierwsze championy musiały być sprawne i zwinne, wytrzymałe, odważne i z odpowiednimi popędami. Nie były ciężko poruszającymi się, mocnymi umięśnionymi psami, dość często spotykanymi dzisiaj. Jim the Dandy, na którym oparto wzorzec, miał 17,5 cala (44,45 cm) wysokości w kłębie, 1,5 cala (3,8 cm) więcej niż dopuszcza dzisiejszy wzorzec, ale ważył zaledwie 36 funtów (16,3 kg). Ten pies był staffikiem szczupłym i sprawnym w typie teriera.

W Rockstaff staram się otrzymywać psy wytrzymałe i sprawne jednocześnie pozbywając się agresji do innych psów. Pracuję z psami. Najczęściej jest to spring-pole, codzienne aportowanie piłki, bieg za quadem i zabawy w przeciąganie. Wszystkie te rzeczy umożliwiają mi rozwijać wytrzymałość i sprawność moich psów. Jeżeli rozważam zatrzymanie psa w hodowli, nie mogę zostawiać psa, który nie będzie nadawał się do dalszego rozmnażania. Musi odzwierciedlać wzór oparty na pierwszych championach.

Zdrowa budowa

Wierzę, że pies, którego rozpatrujemy nad użyciem w hodowli musi być zdrowy i dobrze zbudowany. Nie dbam o to jak pies pięknie wygląda stojąc lub biegnąc wokół ringu, gdy jest podciągany na ringówce potykając się co chwilę lub ledwo żyje po 15 minutach biegania za piłką. Taki pies w ogóle nie jest przeze mnie rozważany jako pies do hodowli.

Obecna tendencja do hodowania psów bardzo szerokich w klatce piersiowej i bardzo mocno umięśnionych powoduje, że psy przy ciężkiej pracy zaczynają mieć problemy z przednimi łapami i obręczą barkową. Hodowla w celu uzyskania dużej głowy typu buldożego może spowodować problemy z oddychaniem i wadami zgryzu. Wierzę, że pies używany do hodowli musi mieć mocny i wyraźny zgryz nożycowy. Jeśli ma dobry zgryz, ale większość jego potomstwa ma zły zgryz, również nie powinien być używany w hodowli. Rozmnażając go nie pomożemy rasie.
Ruch jest dla mnie bardzo ważny odkąd używam naszych psów do pracy na farmie. Żyją na zewnątrz, stąd muszą być odporne na chłód oraz upał. Jeżeli pies nie toleruje ciepła i musi przebywać w klimatyzowanym pomieszczeniu, jest dla mnie bezużyteczny. Poza tym, będąc na zewnątrz, psy muszą mieć dobrą okrywę włosowa i zdrową skórę. Staram się trzymać z daleka od psów, które mają problemy skórne i uważam, że te o słabym stanie skóry nie powinny być rozmnażane.

Temperament

Jedynym obszarem, gdzie chcę zmienić staffika w stosunku do jego przodków jest temperament. Pierwsze championy były psami walczącymi z bardzo wysokim poziomem agresji do innych psów. Ta cecha jest nie do przyjęcia we współczesnym społeczeństwie. Hodowcy staffików przeszli długa drogę ograniczając tę tendencję i ja również zamierzam pracować nad zmniejszeniem tej cechy.
Jednocześnie chcę utrzymać ogromną ufność i miłość do ludzi, która jest znakiem firmowym rasy. Przyjacielskość, szczególnie w stosunku do dzieci, zaowocowała w Anglii określeniem rasy mianem „pies-niania” („nanny-dog”). Ta cecha jest jedną z najsilniejszych, której poszukuję będąc hodowcą. W mojej opinii, jakakolwiek agresja w stosunku do ludzi dyskwalifikuje psa z hodowli.

Płodność i potomstwo

To obszar hodowli, który według mnie jest często pomijany. Uważam, że suka powinna być w stanie rodzic 4 lub więcej szczeniąt. Małe mioty (często 3 szczeniaki lub mniej) są znakiem słabej płodności. Często suki mocnej budowy, silnie umięśnione mają problemy z płodnością.
Ponadto suki powinny być w stanie rodzić naturalnie. Uważam, że jeśli suka musi mieć więcej niż jedno cesarskie cięcie, nie powinna być więcej używana w hodowli. Żadna z moich suk nigdy do tej pory nie miała cesarskiego cięcia i moim celem jest hodowla suk, które nie maja problemów z porodem. Mogę zrozumieć rzadkie wypadki, ale klęska hodowców na tym polu i rozprzestrzenienie się tej cechy, spowoduje późniejsze problemy w rasie.
 
Tłumaczenie: Dagmara Strumińska-Parulska